08.10.2015: Absurdalny pomysł KE, PO: popierajmy Ukrainę (sic!) Media jak zwykle walą w ch…

Kolejny absurdalny pomysł czerwonej bandy z Komisji Europejskiej.

Jak donosi portal Pikio.pl, powołując się na witrynę strajk.eu, Komisja Europejska chce ujednolicenia kolejnej kwestii. Chodzi o płace dla pracowników, pracujących poza granicami własnego kraju. Sprawa ponoć dotyczy 1,3mln osób z czego ok 500 tyś to Polacy. Unia postanowiła wkroczyć do akcji, gdyż pracownicy przybywający z państw wschodnich otrzymują znacznie niższe zarobki niż miejscowi zatrudnieni w tej samej firmie i wykonujący tę samą pracę.

Źródło: pikio.pl

Sprawę znam, można powiedzieć, od podszewki, gdyż sam kilka lat pracowałem za granicą, w różnych krajach i rzeczywiście jest tak, że pracownicy z Europy środkowej i wschodniej zarabiają mniej, a w dodatku pracują więcej. Ale przecież nikt mi nie kazał pracować za mniej. Nikt mnie nie trzymał na muszce kałacha i nie krzyczał: „Pracuj za mniej, albo kulka”. Pracowałem z własnej nie przymuszonej woli. I co więcej – cieszyłem się, że pracę mam i że zarabiam dziennie tyle, co przeciętny Kowalski w Polsce zarabia przez tydzień.  To samo było z kolegami, z którymi przyszło mi pracować. Oczywiście znaleźli się tacy, którzy zapisani do związków zawodowych  zaciekle walczyli o równe traktowanie.
Ale przecież nie trzeba szukać przykładów za granicą.  W Polsce jest dokładnie tak samo. Chyba nikt nie myśli, że np. Białorusini pracujący w Polsce zarabiają tyle samo co Polacy.
Efekty wprowadzenia takiej uchwały w życie, jak zwykle będą odwrotne do zamierzonych, ale w przypadku UE to chyba nic dziwnego. Zastanówmy się, kogo zatrudni Angielski (na przykład) pracodawca, mając do dyspozycji Polaka i Anglika i będąc zmuszonym zapłacić im tyle samo?  Sprawa jest jasna. To samo zrobi Polak w przypadku Białorusina i swojego rodaka. Efekt będzie taki, że część pracowników zza granicy straci pracę, a część przeniesie się do szarej strefy. Tylko idiota z KE może nie zauważać takiej zależności. Ale co im zależy? Przecież dla nich pieniądze to ostatnie ze zmartwień, za to komunistyczne ideały przyświecają im bardzo jasno. zsre

Wiceszef MSZ: Nie sprowadzajmy Polaków, wzmacniajmy Ukrainę.

Jak powiedział wiceszef MSZ, Rafał Trzaskowski dla stacji RMF, sprowadzanie Polaków z Ukrainy do Polski, podważa status Ukrainy, jako państwa silnego i demokratycznego. Dlatego Polska nie może sobie na to pozwolić. Stwierdził, że „chcemy wzmacniać państwowość ukraińską”, a ściąganie Polaków byłoby przyznaniem, że Ukraina sobie nie radzi.

„Jeżeli powiemy, że wszyscy Polacy z terytorium suwerennej Ukrainy, tam gdzie Ukraina kontroluje dane terytorium, mogą przyjechać do Polski, to w pewnym sensie będziemy podważać to, czy Ukraina jest silnym, demokratycznym państwem. I zawsze była to trudna decyzja.”

Dodatkowo platformers stwierdza, że sprowadzenie Polaków na teren Polski może źle wpłynąć na stosunki polsko-ukraińskie.

” Co będzie, jeżeli z innych terytoriów Ukrainy zgłosi się mnóstwo Polaków, którzy powiedzą: „nie żyje nam się dobrze, chcemy być natychmiast ewakuowani do Polski”? I tutaj jeżeli chcemy wzmacniać państwowość ukraińską, mówić, że to jest silne państwo, że ono sobie poradzi, to byłoby wysyłanie takich trochę dwuznacznych sygnałów, dlatego ta decyzja była trudna” – dodał Trzaskowski.

Źródło: kresy.pl

Kolejny już polityk, który otwarcie przyznaje, że ważniejszy jest dla niego interes obcego państwa, niż Polskiej ludności. Od zarania dziejów Polska i jej politycy zawsze przedkładali interes obcych ponad nasz własny. Ile to już razy w historii włodarze Polski robili dobrze wszystkim dookoła, tylko nie Polakom.
Wspieranie Ukrainy nie leży w polskim interesie. Silna Ukraina nie leży w Polskim interesie. Ttrzaskowski ma chyba krótką pamięć i szybko zapomniał jakiego prztyczka w nos zafundowała nam Ukraina po wizycie Bula w Kijowie. O mordowanych, przez banderowców, Polakach nawet nie wspominam. Ukraina od zawsze jest sojusznikiem Niemiec. Dlatego mając od zachodu silne Niemcy, zdecydowanie lepiej jest, gdy po wschodniej stronie będzie Ukraina słaba, rozbita i skorumpowana, tak jak było do czasu akcji na Majdanie. Dlaczego polscy politycy robią wszystko aby było inaczej? Nie mam pojęcia. Prawdopodobnie znowu chodzi o zrobienie komuś łaski. UE? Pewnie tak. Amerykanom? To, na pewno. W końcu to Amerykanie wepchali łapska w sprawy Ukrainy i doprowadzili do obecnej sytuacji.
Należy mieć nadzieję, że po 25 października, znajdzie się w parlamencie liczne przedstawicielstwo ludzi, dla których interes Polski i Polaków będzie ZAWSZE na pierwszym miejscu.

org_554

Kolejne manipulacje telewizji. Pompowanie ZLEW’u i Petru

Od kilku dni media nachalnie promują Nowacką i Petru. Dochodzi do kuriozalnych manipulacji.  TVN pokazuje „dzikie tłumy” na spotkaniu z liderem NowoczesnejPL (PO), jak się później okazuje, te tłumy to… kilkanaście osób i dziennikarze. Dzięki odpowiedniemu wycięciu zdjęcia, ilość sympatyków robi wrażenie. Można śmiało założyć, że sytuacja ma się podobnie z sondażami. Przypominam, że kilka dni po ogłoszeniu startu w wyborach, partia Nowoczesna PL (PO) (o której nikt wcześniej nie słyszał) od razu dostała 11% poparcia. Oczywiście dzięki internetowemu, długiemu ramieniu sprawiedliwości, takie kwiatki szybko wychodzą na światło dzienne. Poniżej rozwiązanie zagadki tłumów na wiecach NowoczesnejPL (PO).

Źródło: niezależna.pl

Wiece Nowoczesnej w mediach:
7168610698871686106990

Wiece Nowoczesnej w rzeczywistości
7168610698771686106989

 

 

Grzegorz Mazurkiewicz

 

Comments

Comments

Dodaj komentarz