15.10.2015: Budżet UK bez deficytu, Niższe podatki… ale nie u nas :/

Brytyjski budżet bez deficytu.

Parlament Wielkiej Brytanii przegłosował ustawę zakazującą uchwalania budżetu z deficytem. Ustawa została zainicjowana przez rząd Davida Camerona, który chciał skończyć z życiem ponad stan. Przeciwna pomysłowi była Partia Pracy, którzy co prawda też chcieli ograniczać zbędne wydatki, ale w mniej drastyczny sposób.

Źródło: niewygodne.info.pl

W kwietniu bieżącego roku rząd brytyjski dokonał kontrrewolucyjnej deregulacji systemu emerytalnego. Od tego czasu obywatele Zjednoczonego Królestwa mogą dowolnie dysponować swoimi składkami, które wpłacane były do tej pory na fundusz emerytalny. Każdy może sobie te składki wypłacić i ulokować na korzystniejszych warunkach, np. kupić mieszkanie pod wynajem i żyć z czynszu, lub ulokować pieniądze na giełdzie. Pełna dowolność z korzyścią dla wszystkich. Teraz Brytyjczycy zaskakują po raz kolejny. Delegalizacja budżetu z deficytem, na pozór sprawa normalna, w dzisiejszych czasach budzi zaskoczenie i osłupienie. Anglicy to rozsądny naród i widać, że chyba mają już dość socjalistycznego syfu jaki panuje w Europie, więc zaczynają powoli wprowadzać normalność.Zresztą nie tylko oni. Mówi się że Rumunia to ciemnogród i zacofanie a jednak…

Rzut okiem na Rumuński VAT

1 czerwca br. w Rumuni obniżono podatek VAT na żywność. Zmieniono stawkę z 24 na 8%. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Już po dwóch tygodniach ceny żywności znacząco spadły (średnio o ok 10 – 12%), a jej sprzedaż wzrosła aż o 17%. Dzięki temu zabiegowi ogólne obroty ze sprzedaży detalicznej wzrosły prawie o 8%. Podstawowa stawka VAT w Rumuni wynosi obecnie 24%, ale rząd rumuński chce ją obniżyć do 19%.

Rumuni szybko przekonali się że obniżka podatków jest korzystna dla wszystkich. Niższy podatek = spadek cen = większy popyt = większa produkcja = większy zarobek producentów = więcej pieniędzy na zakup kolejnych dóbr. I odwrotnie: Wyższy podatek = wzrost cen = mniejszy popyt = mniejsza produkcja i mniejszy zarobek producentów = mniej pieniędzy na zakup dóbr.   Jakby to ładnie powiedzieć, gospodarka kołem się toczy, a podatki to tyko wyboje na drodze tego koła. Na powyższym przykładzie doskonale widać, że im większe te wyboje, tym gorzej dla wszystkich ludzi. Zależność, którą zrozumie co drugie dziecko z przedszkola i 95% dzieci z podstawówki, jest niestety zbyt trudna dla rządzących w Polsce ludzi. Ewentualnie jest doskonale zrozumiała, ale celowo blokują rozwój polskiej gospodarki. Zastanawiam się, która wersja jest gorsza. Ta, że rządzi nami banda kretynów i debili  czy ta, że rządzą nami zimne cyniczne skur$%^syny.  Po raz kolejny apeluję, o przemyślany głos w wyborach 25.X. A jeśli się nie interesujecie polityką i nie znacie na niej,  to zamiast na wybory idźcie na spacer, albo do kina. Z korzyścią dla wszystkich.

cytaty-98

 

Grzegorz Mazurkiewicz

 

 

Comments

Comments

Dodaj komentarz