Aaaaby zorganizować Holocaust

Na pewno widzieliście je w sieci. Być może ktoś z Waszych znajomych je napisał. Istnieje też szansa, że tekst ten przebił się przez filtry mięciutko otulające nasze bańki na Facebooku i to nawet Ty je napisałaś lub napisałeś. Komentarze wzywające do ostatecznego rozwiązania kwestii islamskiej. Arabskiej. Imigranckiej. Co, Ty? W życiu! A właśnie, że tak.
Bo jeśli powiedziało się A, to niestety trzeba wiedzieć, że stoi za nim kolejna zgłoska. W tym wypadku B. Jeśli obawiasz się “islamizacji Europy”, z różnych powodów przeszkadza ci widok “ciapatych” na ulicach i chciałabyś się ich pozbyć, to przykro mi, ale nie da się tego zrobić w łatwy sposób.
Gdy mówisz “pozbądźmy się Arabów z Europy”, tak naprawdę masz na myśli “zbudujmy rozbudowany system represji, który zorganizuje cały proces”. Talk is cheap, pomysły są bardzo łatwe do wymyślenia, z realizacją już bywa gorzej.
Sięgnijmy jednakże do historii.
Naziści nie byli spoko nie tylko dlatego, że wymordowali kilka milionów Żydów. A także nie tylko dlatego, że napadli na Polskę i zabili sześć milionów jej obywateli. Zanim do tego doszło Naziści nie byli spoko, bo aby rządzić, zrobili z Niemiec państwo policyjne. Takie, które zamiast kasować opozycjonistom fanpage na Facebooku, po prostu ich zabija. To zdecydowanie nie było cool. Bardzo trudno jest być niepokornym w takim systemie. Zwłaszcza gdy każdy wąsaty sąsiad Ci powtarza, że przecież jest ekstra, wystarczy zaatakować wszystkich sąsiadów dookoła i w rezultacie stracić 7 mln obywateli. Więc hitlerowskie Niemcy od samego początku nie były spoko. Ale jako, że europejska historia nie dostarcza zbyt wielu przykładów na równie szeroko zakrojoną akcję ludobójstwa, to siłą rzeczy musimy sięgnąć po Holocaust.
13708384_10153612490676345_8084107114190822796_o
Według różnych szacunków, Zagłada pochłonęła życia około 6 milionów europejskich Żydów (z czego 3 mln było obywatelami Polski), a także pięć kolejnych milionów ofiar innych narodowości i wyznań. Na przykład mojego pradziadka. 11 milionów osób zamordowanych w zorganizowany sposób. Zapamiętajmy tę liczbę.
Według innych szacunków, w zorganizowanie całego procederu było zaangażowanych 200 tysięcy osób. Żołnierzy, polityków, urzędników, robotników, maszynistów, chemików, inżynierów, planistów, architektów, lekarzy, grabarzy, stolarzy, piekarzy, wielu różnych arzy. Całkiem sporo. Dla porównania, w samym Apple pracuje 100 tysięcy osób. W całej grupie PKP – 85 tysięcy.
Idąc dalej.
Według danych z 2010 roku, w Unii Europejskiej żyło wtedy około 15 milionów muzułmanów. Jeśli użyjemy nieco poszerzonej definicji Europy, wyjdzie 44 miliony, ale zostawmy to na boku, w końcu nadal jeszcze jesteśmy w UE. Samych Arabów jest około 6 milionów. A przecież są jeszcze imigranci z wielu różnych innych afrykańskich i bliskowschodnich krajów.
Więc gdy kiedyś przyjdzie Ci do głowy pomysł, że problem radykalizmu islamskiego to coś, co można rozwiązać hurtowym ludobójstwem, musisz odpowiedzieć sobie na wiele zasadniczych pytań…
…ale zaraz, jakie ludobójstwo, przecież ty chcesz ich tylko wsadzić do kontenerów.
Naprawdę myślisz, że 15 milionów ludzi, których słyszało o holocauście i najprawdopodobniej też doskonale wie, co się dzieje w krajach z których uciekli oni lub ich rodzice/dziadkowie, dadzą się w spokoju upchnąć w kontenerach i wysadzić gdzieś na plażach północnej Afryki? Ho ho, zaufaj mi, to tak łatwo nie pójdzie. Będziesz musiała się trochę pobrudzić. Będziesz musiał się trochę napracować.
Pytań jest wiele:
1. Czy to Ty będziesz sprawdzać kto jest muzułmaninem czy nie?
2. Czy to Ty będziesz opracowywać te kryteria?
3. Czy to Ty będziesz wyciągać ludzi z ich domu i pakować do busów przewożących do obozów przejściowych?
4. Czy to Ty będziesz pilnować aby z tych obozów nie uciekli? Więziennictwo ma całkiem wysoki odsetek samobójstw, więc nie wiem, czy to jest tak ciekawa praca.
5. Czy to Ty będziesz strzelać do tych, którzy będą uciekać?
6. Czy to Ty będziesz segregować ludzi do transportu? Wyobrażam sobie te rozmowy podczas wieczornego obiadu: “kochanie, nie wyrabiam z normami, które narzuciło nam szefostwo. Chyba muszę pomyśleć o zmianie roboty, bo w ogóle nie mam czasu dla Ciebie i Brajanka”.
7. Czy to Ty będziesz ładować ich na statki?
8. Czy to Ty będziesz ich wyrzucać na brzegu Afryki? I myślisz, że ludzie stamtąd będą się temu spokojnie przyglądać?
9.Czy to Ty będziesz wyłapywać tych, którzy się ukrywają po domach ludzi, którzy się z Tobą nie zgadzają?
10. Czy to Ty będziesz patrolować kilkadziesiąt tysięcy kilometrów europejskiej linii brzegowej? A także granic lądowych?
A jeśli nie Ty, to kto? I kto za to wszystko zapłaci?
No… tak myślałem.
13767256_10153612495861345_398172068154008041_o
Jedną z najzabawniejszych rzeczy związanych z tym pałowaniem się islamskim zagrożeniem jest to, że osoby, które najwięcej o nim krzyczą, są też często osobami nieufnie podchodzącymi do projektu Unii Europejskiej jako takiej. Przykro mi, ale bez europejskiej solidarności i współpracy, masowe ludobójstwo się po prostu nie uda. Nazistom się udało tyle o ile, że ich formuła europejskiej wspólnoty narodów pod niemieckim przewodnictwem wyczerpała się już po sześciu latach. Więc nie traktowałbym jej poważnie.
Bez Unii Europejskiej Wasza czystka się nie uda. Jeśli chcecie pozbyć się islamskiego zagrożenia permanentnie, przykro mi, ale musicie przestać się spuszczać nad Orbanem, nad Faragem, nad Le Pen czy innym eurosceptycznym demagogiem, który tak bardzo chce pokazać tym przygłupom z Brukseli, że ma większego. Wyobrażacie sobie jakby to wyglądało? Przecież to masa kasy. Nie wszystkich stać, a przecież Polska nie ma tylu arabusów co Francja. Widzę oczyma wyobraźni kolejną premier, która tłumaczy, że niestety, ale w duchu chrześcijańskiego miłosierdzia Polski nie stać na deportowanie więcej niż 1000 osób w ciągu roku. Czemu ma ponosić koszty.
No chyba, że chcesz opuścić Unię i zmilitaryzować granicę z Niemcami, niech się tam dzieje co chce. Ale nadal to oznacza, że ktoś będzie się musiał pozbyć tych arabów i muzułmanów, którzy już teraz są na terenie Polski. Kto to zrobi? Ty?
Popatrz na Izrael. Nie wygląda na to, aby szczególnie im wychodził ten cały projekt “odgrodzimy się murem i będziemy udawać, że wszystko jest w porządku”.
13872944_10153612508306345_6154219320572825363_n
Ale nawet! Nawet jeśli!
Nawet jeśli w jakiś magiczny sposób uda Ci się i Twoim kolegom usunąć wszystkich muzułmanów, arabów, ciapatych z Europy, bez pogrążania jej w trwającej kilkanaście (dziesiąt?) lat wojnie domowej, to pozostaje jeden problemik.
Ogrodzona, odizolowana, osłabiona czystką Europa będzie tylko nic nie znaczącym pieprzykiem na plecach Azji. Kiedy Wy będziecie zajęci deportowaniem niemile widzianych i zabijaniem tych, którzy będą się opierać, reszta świata odjedzie. Odleci.
Wiem, że się boisz. Radykalny islam nie jest spoko. Globalna gospodarka nie jest sprawiedliwa. Kapitalizm działa tylko dla nielicznych. Perfect nagrywa kolejne płyty. Ja też przestaję rozumieć większości żartów wklejanych przez młodzież na Facebooka. To są wszystko poważne problemy, ale potrzeba sprytniejszego rozwiązania niż powielania pomysłów bandy idiotów, którzy wywołali wojnę i zrujnowali połowę kontynentu.
Zamiast się bać, pomyśl, kto zarabia na Twoim strachu. Komu się opłaca, abyś był nieufny. Kto dostaje kasę za kliki w kolejną historię o szaleńcu, który zastrzelił pięć osób. Kto mówi, że ma dla Ciebie gotowe rozwiązania i wystarczy mu zaufać. Kto mówi, że w coraz bardziej powiązanym i połączonym ze sobą świecie, najlepiej jest się odłączyć i odizolować.
Odwracają tylko Twoją uwagę.
Ja nie mam gotowych rozwiązań. Nadchodzące lata będą bardzo trudne. Ale wiem jedno:
Nie ma wojny kulturowej. Są tylko bardzo źli ludzie, którzy chcą ją wywołać.
Konrad Hildebrand

Comments

Comments