Bierni Mierni, ale Wierni

To nie KODem i tańczącym Romanem Giertychem powinni się martwić wyborcy obecnego rządu i wszyscy ci, którzy liczą na świeży powiew zmian w Polsce. Po raz kolejny największym problemem PiSu okazuje się sam PiS.

Doktor ekonomii Marian Szołucha z Centrum dla Wolności i Rozwoju został mianowany członkiem rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Niestety Pan Szołucha nie okazał się dość prawilny dla swoich zwierzchników ze względu na trzy teksty jakie opublikował kiedyś na portalu geopolityka.org (znanym ostatnio z prokremlowskich odchyleń). Oto oświadczenie samego zainteresowanego:

marian_3

dr Marian Szołucha

„Informuję, że byłem zaangażowany w Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych w czasie, gdy portal będący osią działalności tego stowarzyszenia, stanowił realną platformę wymiany poglądów na temat stosunków międzynarodowych. Publikowano tam artykuły autorstwa m.in. Romualda Szeremietiewa, Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego, Marka Magierowskiego, Cezarego Mecha czy Janusza Piechocińskiego. Sam ECAG miał podpisaną umowę o partnerstwie m.in. z instytutem STRATFOR. Moją natomiast główną aktywnością zawodową była w tamtym czasie praca naukowo-dydaktyczna w jednej z warszawskich uczelni wyższych właśnie w obszarze międzynarodowych stosunków gospodarczych i finansowych.
Z trzech moich tekstów opublikowanych na geopolityka.org jeden (25.01.2012) poświęciłem historii gospodarczej świata, kolejny (10.01.2012) – analizie sytuacji ekonomicznej Białorusi (w tym w kontekście zagrożenia rosyjską ekspansją), a ostatni (15.09.2009) był recenzją książki o wojnie w Czeczenii.
W żadnym z nich ani też w żadnej innej wypowiedzi nigdy nie stanąłem na stanowisku, które mogłoby być uznane choćby za wątpliwe z punktu widzenia interesu Polski. Samo podejrzenie o to obraża mnie jako osobę, która od lat jest aktywnym uczestnikiem wielu patriotycznych inicjatyw.
Zrezygnowałem ze współpracy z ECAG w momencie, gdy utwierdziłem się w przekonaniu, że jego linia programowa staje się zbyt jednostronna. Być może zbyt późno.
Sądzę, że zrozumiane zostanie, jeśli wspomnę tylko, że nie o wszystkich aspektach sprawy mogę mówić publicznie.
W niektórych z ostatnich tekstów i komentarzy na mój temat znajdują się informacje nieprawdziwe lub wprost oszczerstwa. W takich przypadkach będę kierował sprawy na drogę sądową.
Niemniej jednak, ceniąc sobie wysoko stabilność sytuacji, dobrą atmosferę i spokój jako warunki, które uważam za niezbędne do skutecznej realizacji zawodowych zadań, składam rezygnację z członkostwa w radzie nadzorczej PGZ S.A. Robię to z przekonaniem o słuszności tej decyzji, lecz również z żalem oraz wbrew woli osób, które mnie na to stanowisko powołały.”

Jak widać PiS potrafi bardzo dokładnie prześwietlić swoich kandydatów, szkoda tylko, że w sprawie błahostek i już po objęciu przez nich stanowiska. Widać w tym przypadku samo podejrzenie tego, że ktoś może nie być ukrainonfilem wystarczyło, samodzielne myślenie i kompetencje nie wydają się bardziej premiowane niż za czasów poprzedniej ekipy rządzącej…

c8df410f83331195a8c4b8cdaad213c4

Bogusław „Mieczysław” Kowalski

Jednak z drugiej strony jeżeli ktoś spełnia kryterium B (ierny) M (mierny) W (wierny) to wydaje się, że nic nie jest w stanie przeszkodzić mu w karierze. Tak widać było w przypadku na szczęście już byłego, nowego prezesa PKP Bogusława Kowalskiego byłego posła PiS, o którym dość powszechnie było wiadomo, że współpracował z SB, ale przez fakt jego bliskich związków z Radiem Maryja  sprawa została zamieciona pod dywan.  Teraz już nie udało się wyciszyć pokrzywdzonych przez TW „Mieczysława” i po piątkowej nominacji nowy prezes już zrezygnował… Porównać to można chyba tylko do obecności w PiS Stanisława Piotrowicza prokuratora z okresu stanu wojennego. No nic jeżeli tak ma wyglądać dobra zmiana to ja nie mam pytań…

Walerian Mazur

Comments

Comments