Bolesław Chrobry pierwszy wielki naszego narodu

Kim był pierwszy władca Polski z przydomkiem Wielki. Czy naprawdę był tak wielki jak opisuje go historia. Co wiemy o synu Mieszka I, jaki był i w czym się zasłużył Bolesław I Chrobry/Wielki. Na pewno trzeba mu oddać, że potrafił realizować postawione sobie cele i nigdy nie rezygnował, dowodem na to jest chociażby koronacja, na którą czekał niemalże ćwierć wieku. Ale zacznijmy od początku.

Po śmierci Mieszka I nie było jasne kto zasiądzie na tronie w  młodo ochrzczonym państwie Piastów, pretendowali Oda z trzema synami i Bolesław. Lecz już niedługo okazało się kto tak naprawdę jest obdarzony telnetami i energią, Oda w raz z synami musiała uciekać do Niemiec. Zaraz po objęciu władzy nasz książę zabrał się do pracy, silnie związał księstwo z duchowym i politycznym życiem zachodu, a co za tym idzie ogromnie wzmógł znaczenie Polski w Europie. Dzięki niemu dwie najwybitniejsze postacie ówczesnej Europy odegrały bardzo znaczącą rolę w naszych dziejach, a byli to Otton III i święty Wojciech.  Święty Wojciech po raz pierwszy przybył do Polski 996 roku, żeby już w 997 roku stanąć na ziemiach pruskich, które miał zamiar ochrzcić. Bolesław dał Wojciechowi dużą obstawę zbrojnych, którą niestety odesłał do Polski zaraz po wylądowaniu w Prusach.  Niedługo po tym został zamordowany przez jednego z prusaków. I tutaj właśnie nasz władca wykazał się wielkim zmysłem politycznym, jako, że św. Wojciech cieszył się dużym poważaniem na zachodzi, pośpieszył do Prus, aby wykupić ciało z rąk pogan. Zapłacił za świętego niebagatelną sumę, tyle ile ważyło ciało tyle złota dostali prusacy. Pogrzeb Wojciecha odbył się w Gnieźnie. Bolesław znakomicie wyzyskał okoliczności, zaczął gorliwie zabiegać o utworzenie nowych biskupstw i arcybiskupstw w Polsce. Chyba jednak najważniejszym wydarzeniem  było to, że w zachodnim piśmiennictwie właśnie od tego czasu zaczęto powszechnie używać nazwy „Polska”, odnosząc się do naszych terytoriów. Polityka naszego władcy doprowadziła również, do tego, że u nas arcybiskupstwo zostało utworzone trzysta lat wcześniej niż u Czechów, był to wielki sukces polityczny.

Już mniej więcej 1000 rok poseł księcia Polski rozpoczął staranie o tytuł królewski w Watykanie. Według ówczesnych pojęć prawnych zależało to od papieża. Niestety położenie Polski w Europie po raz pierwszy dało o sobie znak. W Rzymie wybuchło powstanie i ktoś musiał pomoc w ujarzmieniu powstania, padło na Wenecję, bądź Węgry (najbliższe państwa). Nasza korona wpadła w ręce Stefana węgierskiego. W 1002 roku zmarł Otton III, Bolesław nie marnując czasu przekroczył Bóbr i zajął Marchię Miśnieńską. Doprowadziło to niestety do długotrwałej wojny z Niemcami za rządów następcy Ottona, Henryka II. Sprzymierzył się on z pogańskimi Wieletami i zagrażał naszym granicom. Możliwości prowadzenia działań zbrojnych przez Henryka teoretycznie były znacznie większe, niż Bolesława, lecz państwo naszego wroga były mocno skłócone i książęta niemieccy nie przysyłali mu swoich żołnierzy. Całkowitym przeciwieństwem była Polska, państwo o wiele doskonalsze od Niemiec. Była ona zdolna do skupiania sił i skutecznej akcji. Jeżeli Bolesław rozpraszał wojska to czynił to celowo. Podczas słynnego pochodu Henryka na Poznań, wojska jego były wręcz rozszarpywane przez nasze podjazdy, doszło do tego, że ani jedna Polska osada nie została zdobyta. Między czasie Bolesław objął rządy w Czechach, lecz był to krótki epizod. Wojna z przerwami trwała nadal, w 1007 roku po czteroletnim pokoju konflikt rozgorzał na nowo, po pięcioletnich zapasach doszło do pokojowego zjazdu w Merseburgu, gdzie Polska dostała w lenno Łużyce i Milsko, był to niewątpliwy sukces. Pokój niestety nie trwał długo i ostatnia faza wojny rozpoczęła się w 1014 rok. Był to najcięższy etap tego konfliktu, walki trwały niemal nieustannie. Bolesław, pokazał się w tych zmaganiach z jak najlepszej strony niszczył wrogie jednostki na każdym kroku, a obrona Niemcza w 1017 roku była majstersztykiem wojskowości tamtych czasów. Chrobry stał w tym momencie ze swoimi wojskami we Wrocławiu i odcinał odwrót Henryka. Po długotrwałym oblężeniu wojska niemieckie musiały odstąpić od bram miasta. Nie wracał jako zwycięzca, o czym świadczą słowa kronikarza: „Któż zdoła opisać trudności tego marszu i ogólne straty? Z ogromnymi przykrościami połączone było wkroczenie do Czech, lecz o wiele gorszy był odwrót z tego kraju.” We wrześniu 1017 roku Bolesław wtargnął głęboko w terytorium wroga, bo aż za Łabę i bezlitośnie plądrował. Polska była zwycięzcą w starciu z silniejszym wrogiem, a nadmienić trzeba, że my walczyliśmy sami, a Henryk miał za sojuszników Wieletów, a później jeszcze Czechów. Było to jedno z największych zwycięstw naszego oręża, a co najważniejsze przyniosło potężne wzmocnienie Polski na arenie międzynarodowej.

Nasz władca nie próżnował i zaraz po podpisaniu pokoju w Budziszynie ruszył na Kijów. Do tego marszu sprowokował go wojewoda ruski, niejaki Bąd. Zwycięstwo Bolesława było zupełne, a miasto zostało zdobyte wręcz z marszu. Czy Polska chciała anektować kolejne ziemie? (jedynie grody Czerwieńskie ponownie zostały włączone w nasze granice) Nie w grę wchodziło tylko umocnienie władzy na wschodzie jak również o wielkie skarby, dodać trzeba, że ówczesny Kijów był wielkim i bogatym miastem. Jeszcze przed małżeństwem z Odą i wyprawą na Kijów zabiegał Chrobry o rękę księżniczki ruskiej, Predysławy, siostry Jarosława. Odmówiono mu jej. Zająwszy Kijów zemścił się za urazę, biorąc Predysławę siłą jako brankę. Podobno zawczasu zapowiedział swym wojom, że tak postąpi. Niezależnie od politycznego znaczenia wyprawy kijowskiej, której cel był ograniczony do chęci poparcia uległego Polsce księcia, trzeba ją uznać za duży wyczyn natury wojskowej. Dojście do Kijowa wymagało wówczas czterdziestu dni wysilonego marszu. Liczna, na pewno obciążona taborami armia polska potrafiła go odbyć, staczając po drodze zwycięskie walki. Świętopełk wkrótce znowu wygnany został z Kijowa. Chrobry już się za nim nie ujmował i nawiązał dobre stosunki z Jarosławem, który panował do roku 1054.

Pod koniec swojego życia w roku 1025 prawdopodobnie na Wielkanoc Bolesław został koronowany na króla. Trzeba przyznać, że był to idealny moment na to przedsięwzięcie, wielki wróg Polski,  Henryk II zmarł w 1024 roku , jego następca Konrad II potrzebował dwóch lat na uporządkowanie swojego państwa. Na stolicy apostolskiej zasiadł nowy papież Jan XIX. Zanim zmącone stosunki polityczne w Europie na nowo się uporządkowały, Polacy doczekali się korony.

Bolesław Wielki był jednym z najlepszych władców jakich dała nam historia, na zawsze powinno w naszej pamięci pozostać wspomnienie króla, który władał od Bałtyku po Karpaty, od Szczecina po Gdańsk, od Bugu po górny bieg Łaby. Ówczesna Polska liczyła niemal pół miliona kilometrów kwadratowych Epoka Bolesława Chrobrego zostawiła narodowi w spadku poczucie własnej wartości. Niech na koniec wielki polski kronikarz wypowie się na temat Bolesława Wielkiego:

Z odejściem więc króla Bolesława z doczesnego świata złoty wiek zmienił się w ołowiany – głosił. – Polska, przedtem królowa, ukoronowana błyszczącym złotem z drogimi kamieniami, siedzi na popiołach odziana we

wdowie szaty, dźwięk cytry w płacz, radość w smutek, a głos organów zmienił się w westchnienia. Istotnie, przez cały ów rok nikt w Polsce nie urządził publicznej uczty, nikt ze szlachty, ani mąż, ani niewiasta, nie ustroił się w uroczyste szaty, żadnego tańca, żadnego dźwięku cytry nie słyszano w karczmach, żadna dziewczęca piosenka, żaden głos radości nie rozbrzmiewał po drogach. I tego przez rok przestrzegali wszyscy powszechnie, lecz szlachetni mężowie i kobiety skończyli żałobę po Bolesławie dopiero wraz z końcem życia. Z zejściem tedy Bolesława króla spośród żywych zdało się, że i spokój, i radość, i dostatek razem z nim z Polski odeszły”.

Patryk Frydrych

 

Comments

Comments