Co w prasie piszczy? Duda w sprawie Ukrainy, 4mld na przechlanie, Helga naciska na FB. 30.09.2015

Prezydent Andrzej Duda wspiera prezydenta Poroszenkę w sprawie Donbasu.

Prorosyjscy separatyści w Donbasie planują zrobić wybory samorządowe, czemu sprzeciwia się prezydent Poroszenko. Andrzej Duda podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ poparł Poroszenkę. Co więcej, PAD stwierdził, zgodnie z ukraińskim przywódcą, że gdyby wybory jednak się  odbyły, to należy wzmocnić pomoc wojskowo techniczną dla Ukrainy oraz zaostrzyć sankcję wobec Rosji.  Również Unia Europejska, jest przeciwna tym wyborom

Ponadto Duda zapewnił Poroszenkę, iż Polska pozostaje partnerem Ukrainy i będzie ją wspierała w sprawie jej niepodległości i integralności.

Źródło: Interia.pl

 

PAD miał być prezydentem wszystkich Polaków. Wielu ludzi pokładało w nim swoje nadzieje na poprawę sytuacji w sprawach krajowych, ale także w sprawach polityki międzynarodowej. Osobiście byłem poza tą grupą Dudentuzjastów. Obecnie widać, że czas bardzo szybko zweryfikował zamiary i prawdziwe cele Dudy. Prezydent rozpoczął  swoje urzędowanie od złamania obietnicy wyborczej (Ktoś się zdziwił?) i odmówił publikacji informacji na temat kosztów kampanii wyborczej.
Kolejnym działaniem prezydenta „wszystkich Polaków” było aktywne włączenie się w kampanię wyborczą PiSu, co jak wiadomo jest niedopuszczalne w przypadku prezydenta. Niedopuszczalne w normalnym państwie, natomiast w naszym szambie jest to sprawa, która bulwersuje już tylko niewielką część ludzi.
Wystarczy przypomnieć że doskonały przykład jak to się robi, dał Dudzie jego poprzednik PBK, podczas kampanii na rzecz PO.

Teraz PAD prowadzi antypolską politykę zagraniczną. Wspieranie Ukrainy nie leży w Polskim interesie. Co więcej, ośmiesza nas to w oczach Ukraińskich banderowców, którzy przyjeżdżają do Polski, utrzymują się, a czasami nawet studiują z płaconych przez nas podatków, a w czasie wolnym robią sobie zdjęcia hailując w obozach zagłady Polaków.

Kolejną sprawą jest zaostrzanie sankcji wobec Rosji. Czy Pan Duda, będąc przecież doktorem, przez wszystkie swoje lata edukacji oraz uczestnictwa w życiu politycznym, nie dowiedział się jeszcze, że sankcje zawsze działają w dwie strony? Akcja powoduje reakcję.  Czy Pan Duda nie pojmuje banalnej zależności między podażą i popytem? My zaostrzymy sankcję wobec Rosji, a Rosja, w ramach wdzięczności wprowadzi embargo na kolejne nasze produkty.  Oczywiście dla przeciętnego Kowalskiego takie embargo jest korzystne, ponieważ ceny danego towaru spadną na Polskim rynku i jest to dobre, ale należy wziąć pod uwagę, że żyjemy w socjalistycznym kraju i zapewne powtórzy się sytuacja z jabłkami. Najpierw będą sankcję, a potem będzie propaganda pt. ” Jedzcie jabłka na złość Putinowi” i akcja kolejnych dopłat dla poszkodowanych rolników. Czyli finał będzie taki, że „jabłka” znowu kupimy taniej, lecz co z tego, kiedy w podatkach znowu zabiorą nam więcej na dopłaty dla rolników.

 

Poniżej nasz „Brat Ukrainiec”

91zjHzt_IMt6rHPZ4MikzhX4TI2QNdsD5ilFamRVwat600

 

 

Kolejne długi zaciągane przez rząd Kopaczowej

Jak podaje portal niewygodne.info.pl, polski rząd pożyczył od zagranicznych banków i funduszy inwestycyjnych kolejne miliardy. Konkretnie, to ponad 4 mld złotych.  Według wiceminister finansów Doroty Podedwornej-Tarnowskiej „Środki z emisji obligacji powiększą rezerwę płynnych środków i tym samym stanowić będą zabezpieczenie finansowania potrzeb pożyczkowych na rynku krajowym”. W skrócie rzecz ujmując, Polska po raz kolejny zadłuża się na bieżące potrzeby. Jak zapowiadają urzędnicy MF, nie wyklucza kolejnych pożyczek przed końcem roku.

Źródło: niewygodne.info.pl

Ostatnie tchnienia Platformy Obywatelskiej, mogą być bardzo bolesne w skutkach dla przyszłych finansów Państwa. PO ratuje się na każdy możliwy sposób, bez jakiegokolwiek względu na to co będzie w przyszłości. Nikt z nich nie myśli o tym co będzie się działo w Polsce za kilka lat. Skupiają się tylko na dniu dzisiejszym i na 25 X. Zrobią wszystko aby tylko utrzymać się na stołkach, w żaden sposób nie zważając na długofalowe konsekwencje.  Tak niestety działa demokracja. Nikt nie myśli, co będzie za 30 lat, bo każdy myśli, tylko o tym co obiecać i jak przekupić wyborców, żeby wygrać najbliższe wybory. Szkody tylko, że większość wyborców nie rozumie, że są przekupywani za pieniądze, które chwilę wcześniej im odebrano w podatkach i że obiecanki pozostaną tylko obiecankami.

 

Tak właśnie wyglądają politycy przed wyborami:
Rzadowa_pozyczka_zamiast_6649613

Naciski Angeli Merkel na właściciela portalu Facebook w sprawie komentarzy nieprzychylnych uchodźcom.

 

Podczas sesji ONZ w Nowym Jorku dziennikarze podsłuchali rozmowę Angeli Merkel z Markiem Zuckerbergiem.
Podczas oficjalnego lunchu, kanclerze Niemiec zagadnęła twórcę FB o „nienawistne” komentarze na temat uchodźców. Ten odparł iż „pracuje nad tym”
Do rozmowy wtrąciła się rzeczniczka FB, która stwierdziła:  „Jesteśmy zdeterminowani, by ściśle współpracować z niemieckim rządem w tej niezwykle istotnej sprawie.”

Cenzura w telewizji i radio jest już od dawna. Wolność słowa praktycznie nie istnieje. Ostatnim bastionem i ostoją wolności był internet. Kilka lat temu władze próbowały ukrócić tę wolność poprzez wprowadzenie ACTA. Po wielu protestach i marszach, udało się oprzeć takim zamiarom. Jak widać na nic się to wszystko zdało, bo to czego nie udało się wprowadzić oficjalnie, obecnie jest realizowane i wprowadzane tylnymi drzwiami. Facebook usuwa komentarze bez jakiegokolwiek uzasadnienia. Blokują, lub zawieszają konta użytkowników. Sam padłem ofiara poprawności politycznej FB, kiedy to zablokowano mi dostęp do konta na 24h. Gazeta Wyborcza i inne lewackie pisma w ogóle blokują możliwość komentowania pod artykułami na temat imigrantów.
Dla mnie sprawa wygląda następująco: Imigranci, którzy tu przybędą mogą śmiało nas obrażać, panoszyć się jak u siebie w chałupie/lepiance/szałasie/jaskini (niepotrzebne skreślić) podpalać nam samochody, mordować obywateli, gwałcić kobiety i dzieci, ale my nie możemy złego słowa powiedzieć, bo to przecież biedni, poszkodowani w wojnie uchodźcy.
Histeria poprawności politycznej sięgnęła już takich absurdów (o czym pisałem w premierowym wydaniu „Co w prasie piszczy”, że niemieccy antyterroryści, podczas akcji w meczecie, zdjęli buty i całą misję przeprowadzili w samych skarpetkach, żeby nie urazić uczuć  religijnych muzułmanów.

 

1349622199_bd8hp5_600

Grzegorz Mazurkiewicz

 

 

Comments

Comments

Dodaj komentarz