Czy lato czy zima w Polsce prądu ni ma

Lata jeszcze nie było dotąd okresem w którym Polacy bali by się o dostawy prądu, ale katastrofalny stan energetyki w Polsce doprowadził do tego, że boimy się o dostawy prądu w momencie gdy przez wysoką temperaturę wydajność przesyłu energii spada, a zapotrzebowanie rośnie. A jest to dopiero początek kłopotów całego kraju, gdyż zaległości inwestycyjne w Polsce sięgają bardzo głęboko. W konsekwencji może to doprowadzić do sytuacji, że będzie w Polsce brakowało prądu i coraz częściej będziemy czytali artykuły o tytułach jak poniżej pochodzące z najpopularniejszych portali internetowych:

Ograniczenia dostaw prądu w Wielkopolsce. Firmy spowalniają

Polska na skraju energetycznej katastrofy. W kogo uderzą ograniczenia nałożone przez PSE?

Trwają ograniczenia w dostawach prądu. Jest groźba blackoutu.

Tytuły krzyczą i grożą katastrofą w każdej chwili. A prawda jest taka, że problem jest o wiele bardziej złożony teraz katastrofa nam nie grozi PSE zatrzyma kilka firm, z którymi ma podpisany kontrakt i detaliczny konsument nie odczuje problemu. Powodem kłopotów jest fakt, że sieć w Polsce, aż trzeszczy niezależnie od pory roku, gdyż jest przestarzała i brakuje wielomiliardowych inwestycji w energetykę. Linie przesyłowe, elektrownie, racjonalna gospodarka zasobami wodnymi to wszystko jest ze sobą ściśle powiązane. 

Poniżej postaram się nakreślić trzy kroki, które mogą uratować Polski system energetyczny. 

belchatow1

Krok 1

Rozbudowa i modernizacja sieci najwyższych napięć

Sieć w Polsce jest dobrze rozwinięta jedynie na południu Polski i tam też znajduje się większość dużych elektrowni, i cała główna sieć polski.  Za to na północy Polski brakuje elektrowni, a sieć jest bardzo słabo rozwinięta. Czekają nas miliardowe inwestycję w infrastrukturę energetyczną, ale tylko one pozwalają na dalszy rozwój Polski, gdyż ta sieć elektroenergetyczna kraju jest układem krwionośnym dla państwa. Bez nowoczesnej oraz wydajnej energetyki nie uda się ściągnąć nowych inwestorów i nie uda się z Polski zrobić kraju naszych marzeń.

siec elektryczna

Krok 2

Inwestycje w nowe elektrownie w tym budowa i dywersyfikacja źródeł wytwórczych, w tym budowa elektrowni wodnych, budowa elektrowni atomowej, budowa elektrowni gazowych oraz biogazowni. Polska ma system, w którym większość pracujących jednostek jest przestarzała i pochodzi z czasów prosperity komunizmu oraz megalomanii pierwszych sekretarzy oraz okresu zerowego zainteresowania ekologią. W latach 70tych mówiono: mamy węgiel, więc go plamy i budowano coraz to większe i większe elektrownie. Było dobre, bo udało się postawić tyle elektrowni, że po ponad 30 latach prawie bez żadnych nowych inwestycji poza kilkoma stworzonymi bardziej na pokaz ten system jeszcze pracuje, a w Polsce zamiast inwestować reanimuje się trupa. Pudrujemy elektrownie przez modernizacje i zwiększanie ich sprawności, zakładanie filtrów na kominy byle tylko spełnić kolejne normy ochrony środowiska. Ale nie ma strategicznej myśli o budowanie nowych jednostek wytwórczych pozwalających na rozwój przemysłu. Rozwój kraju łatwo skorelować ze zużyciem energii elektrycznej na mieszkańca i ten współczynnik nigdy nas nie oszuka. Jeżeli zużycie energii szybko się zwiększa to i kraj jest w okresie prosperity.

Krok 3

Gospodarka wodna rozpoczęta w czasach komunizmu niestety w obecnych czasach nie jest priorytetem kolejnych rządów. Budowano wtedy zbiorniki retencyjne, kaskadę na Wiśle oraz tworzono racjonalną gospodarkę melioracyjną. Wszystko po roku 1989 zostało zatrzymane i przez wiele lat niedoinwestowywano projekty, które już powstały, przez co często zaprzepaszczono ich potencjał. W projektach gospodarki wodnej nie chodziło tylko o powstrzymywanie powodzi, ich głównym celem było zabezpieczenie Polski i jej gospodarki przed okresowymi suszami oraz zabezpieczenie wody dla gospodarki: przemysłu wodochłonnego, energetyki oraz dla rolnictwa. Jeżeli wszystko by poszło dobrze w naszym kraju nie było by problemu po jednym suchym lecie i ciepłej zimie z wodą taki jaki mamy teraz. Czytelniku byłeś może nad rzeką? Niemal większość jest teraz bliska swojego najniższego stanu, a w zbiornikach retencyjnych prawie nic nie ma. A to co nam grozi poza stratami w przemyśle to problemy w elektrowniach jak i problemy w dostawie wody do gospodarstw domowych.

Podsumowanie

Wszędzie tylko mówię o zaniedbaniach i o nie doinwestowaniu, a przecież wciąż głosimy o tym żeby nam nie zabierano i żeby rząd nam nie dawał za nasze. Ale trzeba zrozumieć, że to właśnie zadniem spółek państwowych, które zajmują się strategicznymi sektorami jest zadbanie o rozwój, a nie jedynie utrzymanie się na rynku. One zarabiają na tym olbrzymie pieniądze, które wydaja no właśnie, na co!!! (Sponsorowanie stadionów i głupie kampanie czy filantropia), a w polu rozwoju nie robią za wiele poza tym, co konieczne, bo zwykły kowalski nie doceni nowej linii przesyłowej w swojej gminie czy budowy olbrzymiego zbiornika retencyjnego albo tamy w jego okolicy. Są to inwestycje trudne, ale konieczne i choć nigdy nie chciałbym żeby komuna wróciła to w dzisiejszym tekście musiałem ją pochwalić. W każdej z tych dziedzin świetnie radziła sobie z podejmowaniem, rozpoczynaniem oraz wykonywaniem dużych i trudnych inwestycji, które niekoniecznie były popieranych w okolicach gdzie je rozpoczynano. Po latach doceniamy te inwestycje w skali całego kraju. Może i nie były idealne, ale zawsze można było je już poprawić w wolnej Polsce. Zawsze lepiej coś poprawić niż budować od nowa. Jednak systemu energetycznego nie da się poprawiać w nieskończoność, potrzebne są nowe podstawowe elementy. Nie będzie to proces szybko ani tani, ale jednak niezbędny dla przyszłości całego kraju.

MK

(na ilustracji elektrownia Bełchatów)

Comments

Comments

2 thoughts on “Czy lato czy zima w Polsce prądu ni ma

  1. Popieram zbudowanie elektrowni atomowej w Polsce. Jak mawiał Mikołaj Rej ” Polacy nie gęsi i swój język mają….”. W czym my jesteśmy gorsi od Czechów, Słowaków, Ukraińców czy Litwinów. W tych krajach są elektrownie atomowe, których awaria może skutkować ewakuacją części Polski. Czy mamy takie zaufanie do innych narodów, a do siebie nie? Ten brak zaufania do siebie przekłada się ekonomicznie – wyższą ceną za prąd. Zatem popieram budowę elektrowni jądrowej w Polsce.

Dodaj komentarz