Dwa dni zażenowania

Nowy skład parlamentu miał wprowadzić inne standardy w polskiej polityce. Ponad dwieście nowych twarzy i jeszcze więcej obietnic poprawy. Dlaczego polscy politycy już od samego początku nowej kadencji sejmu muszą pokazywać swój zupełny brak klasy?

Duda

Ewa Kopacz 12 listopada złożyła dymisję przed sejmem. Mogła w kilka minut streścić wszystkie dokonania rządu oraz życzyć powodzenia nowej władzy. Mogła odejść z klasą. Mogła naprawdę niewielkim wysiłkiem zostać zapamiętana jako nieudolny premier, ale honorowa osoba. No i nie wytrzymała – wygłosiła coś, co przekreśliło jej dalszą karierę. Pomogła wszystkim swoim przeciwnikom w platformie strącić ją z i tak już bardzo wątłego tronu ufundowanego przez Donalda Tuska.

Sejm 12 listopada przyjął dymisję Ewy Kopacz. Posłowie mogli w ciszy wysłuchać kilkuminutowego przemówienia i pożegnać rządy PO z klasą. Mogli naprawdę niewielkim wysiłkiem pokazać wyborcom, że nowy parlament oznacza nową jakość. No i nie wytrzymali. PiS zagłuszał przemawiającą sarkastycznymi salwami śmiechu i obraźliwymi krzykami, natomiast PO nagradzała gromkimi brawami nawet najbardziej żenujące fragmenty wystąpienia. Parlamentarzyści jeszcze raz przypomnieli nam co to znaczy być wybrańcem narodu. Znaczy to być burakiem.

Andrzej Duda 13 listopada powierzył Beacie Szydło misję utworzenia nowego rządu. Prezydent mógł to zrobić tak jak każdy jego poprzednik. Mógł wygłosić krótkie przemówienie, życzyć nowej ekipie powodzenia, wyrazić swoje nadzieje względem przyszłych rządów i na tym skończyć. Mógł naprawdę niewielkim wysiłkiem zachować się tak jak przystoi to głowie państwa i pokazać klasę. No i nie wytrzymał. Beatyfikował prezesa za życia oraz uświadomił wszystkich, którzy jeszcze zdawali się mieć jakiekolwiek wątpliwości, skąd się wywodzi i komu będzie służył. Mógł być prezydentem wszystkich Polaków a został prezydentem wyłącznie tej lepszej części narodu.

Polscy politycy musieli zrobić naprawdę niewiele by nie skompromitować się w oczach wyborców. Wystarczyło zachować powagę, poudawać nudne osoby na nudnych stanowiskach. Niestety absolutną większość elity zadanie to przerosło, kurtyna opadła, nadzieja upadła.

Filip Kazimierz Drzewiecki

Comments

Comments