Iran powraca do wielkiej gry

USA i Unia Europejska zniosły w sobotę wieczorem sankcje gospodarcze i finansowe nałożone na Iran w związku z jego programem atomowym. Dzięki temu Iran będzie mógł znowu eksportować ropę do UE, a także odzyska dostęp do międzynarodowych rynków finansowych.

iran

Spór o irański program atomowy trwał ponad 12 lat. Zachód nakładał lub zaostrzał sankcje wobec Iranu od 10 lat, by zmusić ten kraj to rezygnacji z rozwijania programu nuklearnego, który według zachodnich rządów miał na celu budowę broni jądrowej. Teheran temu zaprzeczał. W wyniku samego tylko embarga naftowego Iran tracił około 40 mld dolarów rocznie.

Porozumienie zawarte 14 lipca przez Iran oraz sześć mocarstw – Wielką Brytanię, USA, Francję, Chiny i Rosję oraz Niemcy – przewiduje, że Teheran zrezygnuje z dążenia do uzyskania broni nuklearnej w zamian za stopniowe znoszenie międzynarodowych sankcji. Międzynarodowa Agencja Energetyki Atomowej potwierdziła, że Iran wywiązuje się ze swoich zobowiązań. Znaczenie tego wydarzenia dla geopolityki jest ogromne. Iran ma czwarte co do wielkości zasoby ropy naftowej na świecie (153 mld baryłek), prawie dwukrotnie większe niż Rosja (80 mld baryłek). Uwolnienie tego potencjału może sprawić, że ropa stanieje jeszcze bardziej, może nawet poniżej 30 USD za baryłkę. Co na pewno odbije się na pogorszeniu stanu finansów Federacji Rosyjskiej. Dodatkowo Iran jest też bardzo dużym eksporterem gazu ziemnego i mówi się o nawiązaniu współpracy z Polska. Koncern Orlen już wyraził zainteresowanie w tym kierunku. Tak więc ta z pozoru egzotyczna informacja, może mieć bardzo duże odbicie na rynek energetyczny w naszym kraju. Wskazuje to także na odwrócenie Stanów Zjednoczonych od koalicji państw arabskich pod przewodnictwem Saudów. Podczas gdy Arabia Saudyjska prowadzi z Iranem grę na zaostrzenie stosunków w tym samym czasie administracja Obamy znosi bardzo dotkliwe sankcje dla reżimu w Teheranie. Można spekulować, że pieniądze pozyskane poprzez sprzedaży ropy naftowej posłużą między innymi na dozbrajanie rządu w Syrii, powstańców w Jemenie oraz Hezbollahu, a także na dalszą modernizację sił zbrojnych, w tym zakupy nowoczesnych wzorów rosyjskiego uzbrojenia. Wygląda na to, że Persowie wracają do wielkiej gry w coraz szybszym tempie i skorzystają na tym ich sojusznicy w regionie, a stracą państwa skupione wokół Arabii Saudyjskiej.

WM

źródło: forbes

Comments

Comments