Krew na rękach, krew na ulicach

Szalona polityka prowadzona przez poszczególne kraje UE doprowadziła do największego kryzysu na naszym kontynencie po zakończeniu II wojny światowej. A zamachy z piątku 13tego są tylko gorzkim potwierdzeniem. Jesteśmy w stanie wojny z inną cywilizacją i czas przyjąć to do wiadomości. I sami tą wojnę wywołaliśmy przez głupotę i nieudolność naszych przywódców.

z19185827IH,Zamachy-w-Paryzu

Anglia i Francja na spółkę wysadziły Libię w powietrze, koalicja pod nadzorem USA bombarduje Syrię, ale robi to nieskutecznie. Niemcy i Szwedzi wołali: „Uchodźcy witajcie!” by załatwić swoje narastające problemy demograficzne, Bałkany wrą, a kryzys związany z napływem uchodźców sprawił, że odżywają demony wojny w byłej Jugosławii. Europa stanęła przed najcięższym wyzwaniem od kilkudziesięciu lat i jak na razie zawodzi straszliwie. Do tego dochodzi ciągły rozrost ISIS, które atakowane ze wszystkich stron wydaje się wcale nie słabnąć, wręcz przeciwnie im więcej zabijamy ich bojowników, tym więcej pojawia się nowych rekrutów, często z krajów zachodu. A co słyszymy w mainstreamowych mediach i od czołowych europejskich polityków?

angela

Dobrotliwą Panią Kanclerz Angelę Merkel, która w duchu miłości, tolerancji i idei multi-kulti wyciągnęła swą matczyną dłoń ku biednym i skrzywdzonym tego świata. Społeczeństwo Republiki Federalnej Niemiec starzeje się w zastraszającym tempie i nie zapewnia już odpowiedniej liczby rąk do pracy dla niemieckiej gospodarki. Piękne czasy gdy można było dorabiać się na pracy niewolniczej milionów Słowian minęły bezpowrotnie. Trzeba było więc znaleźć inne źródło taniej siły roboczej, kiedyś byli to Turcy, potem po wstąpieniu do UE Polacy, ale przestało to wystarczać. Stąd zwrot ku uchodźcom z Bliskiego Wschodu. W liberalnej polityce imigracyjnej RFN nie było nic humanitarnego, tylko interes ekonomiczny. Jednak jest jeszcze coś takiego społeczeństwo. I jak widzimy na przykładzie wielu krajów Europy Zachodniej integracja dużej ilości muzułmanów po prostu nie zadziałała. Getta, napięcia społeczne, brak perspektyw, strefy shariatu to wszystko możemy obserwować dziś w telewizji, obyśmy nie widzieli tego za oknami.

Dziś jest już za późno na dobre rozwiązania. Można wybierać już tylo między rozwiązaniami złymi i gorszymi. Zbyt dużo muzułmanów napłynęło na nasz kontynent i zbyt wielu nadciąga. Tragiczne jest to, że głosy zdrowego rozsądku w kwestii polityki imigracyjnej i integracyjnej są marginalizowane w mediach. Nie da się załatwić tak poważnych problemów społecznych poprzez miłe słówka i deklaracje o solidarności europejskiej. Tylko silne państwa narodowe w ramach sojuszu europejskiego koordynującego ich politykę, a nie narzucającego słabszym wolę Niemiec jak dziś jest w UE, mogą przetrwać. Multi-kulti nie działa, poprawność polityczna jest pułapką bez wyjścia. To nie tylko kwestie kulturowe o tym decydują, ale też społeczne, biedni chcą tego co mamy my, a dla wszystkich nie wystarczy, oraz twarde reguły gry geopolitycznej. Są kraje, którym zależy na destabilizacji Europy, np. Rosja czy Arabia Saudyjska i nie można już dalej być na to wszystko ślepym. Wprowadzanie rewolucji w kształcie społeczeństwa bez poparcia społecznego tym zajmowali się kiedyś komuniści, a teraz na ten sam pomysł wpadła UE. Obywatele nie chcą coraz to nowych fal uchodźców? Tym gorzej dla nich! Jednak jest szansa na pewne unormowanie sytuacji, do głosu coraz częściej dochodzą narodowe ugrupowania i jest to trend dotyczący całej UE. Trzymajmy więc kciuki za kolejne Marsze Niepodległości i wolność słowa w Polsce.  Inaczej możemy mieć u siebie drugą Francję…

A Francja to np. nielegalny obóz imigrantów nazywający się z jakiegoś powodu „Dżungla”  w Calais.  Od dwóch tygodni był polem walk ulicznych między tłumem, a nielegalnymi, a wczoraj zapłonął.

calais

PS. Policzcie ile razy padną dziś słowa islamscy terroryści, albo islam w tym kontekście. Ja od rana jeszcze o tym nie słyszałem oglądają Polsat News i TVN 24…

Walerian Mazur

Comments

Comments