Mamed Khalidov wygwizdany na KSW39

Gala KSW39 przeszła do historii jako największe gala MMA w europie, ponad 60 tysięcy widzów wypełniło Stadion Narodowy po brzegi.  Najwięcej emocji związanych było z walką wieczoru, w której po trzech bardzo wyrównanych rundach wygrał Mamed Khalidov, obywatel Polski pochodzenia czeczeńskiego. Niestety publiczność nie podzieliła werdyktu sędziów i wygwizdała Czeczena, który wściekły opuścił klatkę.

Wszystko zaczęło się w ubiegłym roku, podczas walki z Azizem Karaoglu który związany jest z radykalnymi salafitami w Niemczech, a w drodze do klatki, w której miał stoczyć walkę, towarzyszyła mu pieśń, która jest nieformalnym hymnem Al-Kaidy, najwyraźniej Mamedowi to nie przeszkadzało, ponieważ nucił ją czekając na swoją kolej. Ten smaczek wychwycili internauci, a oliwy do ognia dolewają fotografie Mameda i jego kuzyna Aslambeka z karabinami oraz wypowiedzi w których sam nazywa się radykalnym muzułmaninem. W czasach w których Europa została zalana zamachami terrorystycznymi i nagminnie giną w niej ludzie z rąk Islamistów, nie powinien dziwić nas fakt że takie wydarzenia nie są dobrze odbierane przez polskie społeczeństwo, które stanowczo sprzeciwia się radykalnemu Islamowi. Czy Mamed zawalczy jeszcze w KSW? Nie wiadomo, walka na Stadionie Narodowym była ostatnią na mocy jego kontraktu, i nie wiadomo czy zdecyduje się podpisać kolejną umowę.

Kamil

Comments

Comments