KUKIZ’15 przeciw inwigilacji

W dniu 25 stycznia w Wyższej Szkole Handlu i Usług w Poznaniu odbyło się spotkanie z przedstawicielami ruchu KUKIZ’15 w sprawie nowej ustawy o policji i innych służbach mundurowych. Tematem przewodnim była oczywiście inwigilacja internetu.

acta-protest-warschau-540x304

Głównym prelegentem był poseł KUKIZ’15 pan Bartosz Jóźwiak. Jako wiceprzewodniczący sejmowej komisji spraw wewnętrznych i administracji miał on bezpośrednią styczność z procesem uchwalania tego prawa. Żeby dobrze zrozumieć istotę problemu należy cofnąć się w czasie o półtorej roku. Wtedy właśnie Trybunał Konstytucyjny orzekł, że ówczesna ustawa o policji i innych służbach mundurowych w zakresie inwigilacji obywateli jest niezgodna z konstytucją w bardzo wielu punktach. W 170 stronicowym uzasadnieniu TK opisał swoje zastrzeżenia i wyznaczył nieprzekraczalny termin: 7 luty 2016, aby naprawić wadliwą ustawę. PO swoim zwyczajem przez rok nie zrobiła w tej sprawie nic. Można przypuszczać, że jednym z powodów ich bezczynności była chęć korzystania z możliwości, które dawała służbom niekonstytucyjna ustawa. Co więcej w dawnej ustawie nie było w ogóle mowy o danych internetowych, co oznaczało, że zbierając informacje w sieci służby nie podlegały żadnym restrykcjom.  A jak działają służby pozbawione ograniczeń dowiedziała się sama platforma w restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Czas jednak mijał i nawet niektórzy w PO zauważyli, że ustawę trzeba napisać przed nowym rokiem.  niewiadomych przyczyn nie zrobiła tego odpowiednia komisja sejmowa więc oddolną inicjatywę ustawodawczą wykazała grupa senatorów PO. Ustawa ta została napisana we wrześniu 2015, był to projekt mocno niedoskonały, wypełniający zalecenia TK tylko częściowo. Jednak nie został on wprowadzony do sejmu. Dlaczego? Przez względy polityczne. Władze partii uznały, że temat służb i inwigilacji może zaszkodzić wynikowi wyborczemu PO. Poza tym dzięki dziurawemu prawu można było np. zlecać inwigilacje dziennikarzy, którzy ujawnili aferę taśmową oraz ich rodzin.

Potem jak wszyscy wiemy PiS wygrał wybory. I zaczął przeprowadzać swoją dobrą zmianę. Ustawy o TK, służbie cywilnej czy mediach zyskały absolutny priorytet. Po przepchnięciu wszystkich najpilniejszych ustaw ktoś wreszcie zauważył, że luty 2016 zbliża się nieubłaganie. Co więc zrobiono? Skopiowano projekt senacki PO w 95%, dodając kilka własnych pomysłów jeszcze rozszerzających kompetencje służb oraz zapisy o inwigilacji w internecie czego w oryginale nie było i TK nie wymagał w tej ustawie. Projekt w tym kształcie prezentował się delikatnie mówiąc dość marnie. Posłowie KUKIZ’15 i .Nowoczesnej (no dobra, kropka zgłosiła jedną poprawkę, ale że ta poprawka przeszła na komisji  to wypada wspomnieć o tym) zgłaszali liczne poprawki, które w większości zostały odrzucone. Potem w trakcie konsultacji społecznych wprowadzono  poprawki na wniosek episkopatu i rady adwokackiej, dotyczące odpowiednio nakazu niszczenie informacji objętych tajemnicą spowiedzi  i tajemnicą adwokacką.

Ustawa przeszła w tym kształcie 15 stycznia pomimo licznych protestów. Należy tu zauważyć, że PO krytykując ten projekt tak naprawdę krytykuje coś co napisali głównie jej senatorowie, a PiS musiał uchwalić przez rażące zaniedbanie poprzedniej władzy. Mimo wszystko ustawa uchwalona w tym kształcie jest szkodliwa ponieważ nie reguluje wielu kwestii takich jak np. niszczenie danych wrażliwych. Należy więc dążyć do tego by znowelizować ustawę o policji i innych służbach tak, żeby jasno określała przypadki w których inwigilacja może być stosowana i co się będzie dziać z informacjami uzyskanymi w ten sposób. Rząd musi wiedzieć, że społeczeństwo w tak istotnej kwestii nie zadowoli się przekopiowanym i skleconym na szybkości bublem. Ruch KUKIZ’15 wraz z organizacją ACTAwistów, Anonymous oraz Polską Partią Piratów planuje wywierać nacisk na rząd w tej sprawie. Jeżeli to nie pomoże to powinniśmy wyjść na ulicę w proteście. Nie tylko leśne dziadki z KODu mogą wyrażać swoje poglądy na ulicy. Protest przeciw ACTA potrafił zgromadzić 300 000 ludzi na ulicach i rząd wtedy się ugiął, teraz może być podobnie. Jak do tej pory obecna władza żyła w miarę dobrze z młodym pokoleniem i internetem. Miejmy nadzieję, że tego nie spierdolą ślepym uporem. PO przegrało wybory w sieci, PiS też może jeżeli nie będzie uczył się na ich błędach.

WM

Comments

Comments