Syryjski profesor przyznał, że najeżdżający Europę islamiści chcą blondynek i pieniędzy

Dla każdego rozsądnego człowieka jest już chyba oczywiste, że tak zwani „uchodźcy” to po prostu nielegalni arabscy imigranci. Ostatnie ataki w Europie, których dopuszczają się ci przybysze, są nazywane wyrazem frustracji ze względu na nie spełnienie ich oczekiwań. Zdaniem syryjskiego profesora, Bassama Tibi, Arabowie najeżdżający Europę chcą obiecanych blondwłosych „zdzir” i więcej pieniędzy.

Uchodzcy

Naukowiec wyjaśnił, że kobiety w Niemczech i innych islamizowanych krajach europejskich, muszą się liczyć z atakami nachodzców. Po prostu dla nich kobiety nie odkrywające całego ciała to „zdziry”. Według Bassama Tibiego, to dopiero początek i każda kobieta musi mieć się teraz na baczności.

Młodym mężczyznom, wyznawcom Allaha, wydaje się, że tam gdzie oni się znajdują działają prawa koraniczne. Do najazdu na Europę namawiano ich obiecując blond piękności pod dostatkiem i dostatnie życie na koszt socjalistycznych państw europejskich.

Potem okazuje się najczęściej, że pieniędzy jest nie tyle ile oczekiwali. Nie rozdaje się Mercedesow ani domów a chętnych blondynek brakuje. Zdaniem syryjskiego profesora to spowoduje nieuchronną radykalizację przybyszów z Orientu.

Będą się oni domagali luksusów jakie widywali na obrazkach z Europy, ktore puszczano im w arabskich stacjach telewizyjnych. Gdy ich nie dostaną nieuchronny staje się konflikt, którego początki właśnie obserwujemy w postaci ostatniej fali terroru jaka rozlała się w Niemczech.

Zdaniem syryjskiego profesora, ataki na Europejkiuropejskie kobiety, zapoczątkowane w Sylwestra w Kolonii,  to rodzaj zemsty za to, że ich życie na koszt podatników nie wygląda tak jak sobie wymarzyli.

Na dodatek nachodzcy czują się ośmieleni bezczynnością niemieckiej policji, która nie reaguje na przestępstwa w obawie aby nie być posądzonym o rasizm. Islamiści, którzy przybyli do Niemiec całkiem słusznie nazywają ich „mięczakami”.

 

Źródło: zmianynaziemi.pl

Comments

Comments