Szczecin finansuje romską mniejszość etniczną (cyganów).

Zastanawiające jest skąd oni biorą na to pieniądze.
Czy nie bulwersuje was sprawa tego, że w Polsce znajdują się pieniądze na wspieranie, szkolenia i zasiłki dla Romów, a w zamian za to nie wymaga się od nich niczego? Czy celem zasiłków i szkoleń nie jest to, aby osoba nimi objęta została wyciągnięta z problemów? Moim zdaniem każdy program zapomogowy powinien mieć na celu pomoc w wyjściu z patologicznej sytuacji i jasno określony cel. Jeżeli dany program go nie spełnia albo nie przynosi efektu, nie powinien być dalej kontynuowany i  finansowany. Rodzaj pomocy który jest najskuteczniejszy to taki, który mówi jasno, kiedy pieniądze się należą i jak długo będą wypłacane. Osoby pochodzenia romskiego świetnie nauczyły się manipulować opinią społeczną poprzez opowiadanie o swoim pokrzywdzeniu i umiejętnie lawirują w przepisach pozwalających na kolejne wymuszanie zasiłków. Nie dając nic w zamian i oczekując coraz więcej, a urzędnicy w obawie przed oskarżeniami o dyskryminacje boją się im odmówić. Pierwszą zasadą wsparcia powinno być to, że  przyjmując pomoc od społeczeństwa powinieneś się z nim zasymilować i pokazać, że potrafisz żyć zgodnie z jego prawami i zasadami. W przypadku, dobrowolnej alienacji gdy nie chcesz uczyć się Polskiego i nie wysyłasz dzieci do szkoły lub trwale unikasz podjęcia pracy bądź jesteś z niej zwalniany w wyniku kradzieży albo zaniedbywania obowiązków służbowych to wtedy sam decydujesz się na margines. Społeczność ta świetnie umie się użalać nad sobą a sama nie daje nic od siebie, dlatego nie powinno się jej wspierać. Przypomnijmy głośną sprawę z Suwałk, które wydały 2 mln zł na aktywizację Romów a żaden nie skorzystał z pomocy i nie podjął pracy.

Jestem nie tylko oburzony tą sprawą, ale także uważam, że najlepszym spożytkowaniem tych funduszy było by przekazanie Romom ich na zasadzie pracy, czyli za jedną ulicę w mieście pozamiataną i z usunięciem wszystkich papierków płacić im jakąś kwotę tylko wtedy, gdy będzie ta praca zrobiona. Założę się, że te fundusze, które Szczecin chce spożytkować starczyłyby na długo, a dodatkowo na swoją obronę można by tłumaczyć, że miasto prowadzi program pomocowy dla Romów tylko oni sami z niego nie korzystają.

MK

Comments

Comments

Dodaj komentarz