Trybunał Sprawiedliwości UE ogranicza prawa państw członkowskich

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zagraża Europie. Przez polityczne wyroki systematycznie ogranicza prawa państw członkowskich. Sędziowie Trybunału twierdzą, że kraje członkowskie a w tym Polska nie mają prawa głosu w sprawie CETA i TTIP – Unia Europejska może ustanawiające traktaty o wolnym handlu bez zgody państw członkowskich.

Prof. Roman Herzog – były prezydent Niemiec i były sędzia Trybunału Konstytucyjnego w Niemczech już wypowiedział się w tej sprawie: „Trybunału Sprawiedliwości z coraz dziwniejszymi uzasadnieniami odbiera państwom członkowskim ich własne prawa i zasadniczo ingeruje w ich systemy prawne. Trybunał systematycznie i świadomie ignoruje interpretacje prawne zachodnioeuropejskiego sądownictwa. Zupełnie nie liczy się z wolą prawodawcy albo nawet orzeka zupełnie wbrew prawu i samemu wymyśla zupełnie nowe zasady prawne. Europejski trybunał sprawiedliwości musi być powstrzymany.”

Rok 2006 Trybunał Sprawiedliwości orzekł w sprawie prawomocnie wydalonego Tunezyjczyka, że ten może zostać w Europie mimo, że według traktatu o Partnerstwie Euro-Śródziemnomorskim pomiędzy Tunezją a Unią Europejską było to nielegalne. Wyrok ten stał się precedensem który do dziś ma swoje pokłosie. Traktat o Partnerstwie Euro-Śródziemnomorskim jest zniszczony, a pierwotne jego założenia zostały obrócone do góry nogami.

Rok 2015 trybunał sprawiedliwości pozwolił na to, że niewybrani demokratycznie bankierzy z Europejskiego Banku Centralnego, na czas nieograniczony, mogą kupować toksyczne kredyty i obligacje państw pogrążonych w kryzysie. To jest nielegalne finansowanie upadłych finansowo państw i banków poprzez wielkie kwoty czerpane z kieszeni podatników. Unia Europejska przez to stała się Unią Długów, mimo że w traktatów założycielskich żaden kraj członkowski nie odpowiada prawnie za długi innych krajów członkowskich.

Trzy miesiące temu trybunał sprawiedliwości chciał każdemu człowiekowi na świecie – którym najwidoczniej grozi poniżające traktowanie – wystawić wizę na jego „wymarzony” kraj unijny. Taki wyrok byłby mocno sprzeczny z prawem i za kulisami ledwo został uniemożliwiony. Europa pewnie zostałaby zalana przez dziesiątki milionów imigrantów.

A teraz doszło do najnowszej impertynencji sędziów z Luksemburgu: Trybunał sprawiedliwości twierdzi w ekspertyzie, że kraje członkowskie Unii Europejskiej – takie jak Polska – nie mają prawa głosu przy traktatach CETA i TTIP. Unia Europejska może zawierać traktaty o wolnym handlu bez zgody państw członkowskich.

W efekcie Trybunał sprawiedliwości twierdzi następujące: wielkie koncerny dostają dojście do naszych zasobów naturalnych, przemysłu rolnego, naszych struktur finansowych, socjalnych, medycznych i szkolnictwa, ale Polska nie ma prawa głosu.

Inwestorzy będą mogli wymagać od naszego państwa odszkodowań w wysokości miliardów Euro, bo u nas dla przykładu nie będą mogli postępować w sposób maksymalizujący ich zyski za wszelką cenę, ale Polska nie będzie miała w tej sprawie prawa głosu!

Jeżeli komisja Europejska faktycznie bez zgody Polski podpisze TTIP to wtedy Trybunał Konstytucyjny w Polsce powinien orzec to jako niezgodne z Polską Konstytucją.

Polski rząd powinien też trzymać taką linię w Brukseli bo inaczej Polska zupełnie zatraci suwerenność.

Sebastian Popławski

Comments

Comments